Mam zaległości w postach. :-) Porządkując zdjęcia znalazłam na nich chusteczniki i świeczniki na podgrzewacze, które robiłam latem i jesienią. Ostatnio lubię w deku taki właśnie minimalistyczny wygląd - białe pasują do wszystkiego, są zawsze eleganckie, a transfery starych etykiet wklejam gdzie się da. :-) Małe różyczki pozwalają na dowolne komponowanie wzoru na drewnie.
Świeczniki w trzech rozmiarach, pełno zawijasów i koronek. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie dokleiła na nich wstążek...
Ostatnio drewniane pudełka, pędzle i farby poszły w kąt. Na stół wjechała maszyna do szycia a naokoło... bałagan (twórczy), zresztą według mnie uzasadniony i nie do uniknięcia - czyli materiały, włóknina do wypychania, guziczki, wstążeczki. Szyje się, szyje - Tildowe ozdoby. Udało mi się oswoić projekty i wykroje, powstały już pierwsze ślimaki, ptaszki oraz króliki ale nie te typowe, tylko tzw. paschalne króliki Tilda - są świetne. Pokażę je jednak następnym razem...
...Mieć z pół kilo biżuterii, kapelusze takie duże i od stałych wielbicieli wciąż dostawać listy, róże.... - Alicja Majewska kilka dekad temu śpiewała o marzeniu, by być kobietą. Ja sama uczestniczyłam ostatnio w wymiance "Być kobietą". Wprawdzie paczuszka przyszła ponad tydzień temu, ale z racji mojego krótkiego wypadu urlopowego zamieszczam dopiero dzisiaj zdjęcia. Moją kobietką do pary w wymiance była Agnieszka z blogu "Sąsiedzka twórczość" (KLIK). Zadanie wymiankowe polegało na wykonaniu czegoś romantycznego, radosnego oraz kobiecego. Dodatkowo miało się znaleźć coś pachnącego oraz wszelkiej maści przydasie i słodkości.
Prezenty Agnieszki trafiły w mój gust! Dostałam po pierwsze piękny zestaw korali i bransoletek. Uwielbiam wprost wszelaką biżuterię! To coś co noszę bardzo często, a jednak do dziś nie wykonałam nic dla siebie sama, hi hi - dlatego sąsiadeczki sprawiły mi ogromną radość!! :-))
Serducha już wiszą w przedpokoju, podobnież drewniana zakładka. W ogóle wspaniałe motywy koronkowe i retro (przepadam za takimi), w dodatku w moich kolorach wnętrza.
A tak prezentuje się już zawieszona girlanda...
Z przydasi coś co właśnie w najbliższym czasie mi się przyda, a jakże - koronki, także mega szerokie, których ja sama nigdy nie znalazłam w pasmanterii. Ponadto przepiękne serwetki, rewelacyjne motywy, istne perełki i nie wiem czy kiedykolwiek zdecyduję się z nich coś wykonać. :-)
Czymś zapachowym okazał się świeczniczek drewniany z pachnącymi wkładami. Oczywiście ozdobię i przy smakowej herbatce od Agnieszki zapalę nastrojowe tealighy i pomyślę o cudownej koleżance z drugiego końca Polski. :-)
Ja przygotowałam na wymiankę komplet biskwitowa podstawka ze świecą, ozdobione tym samym różanym motywem w technice decoupage.
Oprócz tego zapachowe, nasączone olejkiem serducho w róże - do powieszenia i dekoracji oraz bransoletka sznurkowa z marynistycznymi zawieszkami.
Coś radosnego czyli szklane magnesy na lodówkę...
Do tego beadsy, koraliki i spory zapas serwetek, a także pachnące herbatki próbki perfumów...
Agnieszko, dziękuję Ci jeszcze raz. Już wiem, dlaczego tak lubisz wymianki! To super zabawa!!
Dla tych, którzy dotrwali do końca tego posta - polecam piosenkę Alicji Majewskiej... Okazuje się, że pomimo upływu czasu pragnienia bycia damą są podobne. :-)
Być kobietą, być kobietą - marzę ciągle będąc dzieckiem, być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie... Być kobietą, być kobietą - oszukiwać, dręczyć, zdradzać nawet, gdyby komuś miało to przeszkadzać.
Mieć z pół kilo biżuterii, kapelusze takie duże i od stałych wielbicieli wciąż dostawać listy, róże. Na bankietach, wernisażach pokazywać się codziennie... Być kobietą - ta tęsknota się niekiedy budzi we mnie.
Ekscentryczną być kobietą - przyjaciółki niech nie milkną, czas niech płynie w rytmie walca, dzień niech jedną będzie chwilką. Jakaś rola w głównym filmie, jakiś romans niebanalny... Być kobietą w dobrym stylu, Boże, daj mi...
Gdzieś wyjeżdżać niespodzianie, coś porzucać bezpowrotnie, łamać serca twardym panom, pewną siebie być okropnie... Może muzą dla poetów, adresatką wielkich wzruszeń? Być kobietą w każdym calu kiedyś przecież zostać muszę!
Być kobietą, być kobietą - marzę ciągle będąc dzieckiem, być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie... Być kobietą, być kobietą - oszukiwać, dręczyć, zdradzać nawet, gdyby komuś miało to przeszkadzać.
Ach, kobietą być nareszcie, a najczęściej o tym marzę, kiedy piorę ci koszule albo... naleśniki smażę...
Co do magnesów - zrobiłam w ostatnim czasie bardzo dużą serię (ponad 200 sztuk), nowe wzory i motywy. Zdjęcia już wkrótce.
Musiałam jakiś czas temu wymyślić coś na szybko na prezent. Na szczęście miałam biskwitową surową podstawkę pod świecę. Białe świece leżały też na szczęście w zapasie. Tak powstał mój najszybszy prezent imieninowy - komplet ozdobiony tym samym różanym motywem serwetkowym. Świecę przewiązałam dodatkowo rafią, całość owinęłam w celofan i... voila...
Tym razem mały misz-masz, czyli kilka przedmiotów wykonanych w różnym czasie. Pierwszy to jeden z kompletu kieliszków do szampana, który wykonałam dla moich przyjaciół, ozdobiony motywem delikatnych listków. Dalej - swiecznik tealight, wykonany z barwionego na czerwono szkła, w rzeczywistości wygląda lepiej niż na zdjęciu :-) Płomień prześwituje przez przezroczyste grawerowane miejsca i ładnie kontrastuje z ciepłą czerwienią świecznika. Na koniec wysoka szklanka do napojów w abstrakcyjne kółka.
Sama nie wiem czy tak wygląda kwitnąca wiśnia, w każdym razie kwitnąca gałąź. :-) Naczynia to niskie szklanki z kolorowego grubego szkła, które świetnie nadaje się do grawerowania z conajmniej dwóch powodów: po pierwsze nie istnieje w zasadzie możliwość uszkodzenia mechanicznego przez narzędzie, na co trzeba koniecznie zwracać uwagę w przypadku kieliszków, a więc co za tym idzie - wzory mogą być głębokie i wyraźne, z drugiej strony - przez wybrany motyw - pozostają subtelne. Szklanki również nadają sie jako świeczniki do tealightów.