Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 października 2014

Wspomnienie lata

       Plany, nawet ambitne, to jedno, a ich wykonanie to odrębna sprawa. Tyle sobie obiecywałam zrobić w ostatnich tygodniach, a wyszło jak zawsze. 
       Jeszcze podczas gorących, letnich dni dostałam zlecenie na wykonanie kolejnej lalki. Tym razem miała być ona na wzór szalonej nastolatki z przeznaczeniem na prezent urodzinowy dla niej. Zawsze lubię takie wyzwania, ale w fazie wykonania borykam się często z realizacją ściśle podanych wskazówek co do detali ubioru, fryzury itd. itd. Tym razem miały być leginsy, skórzana kurtka, tenisówki i czerwone pofarbowane pasmo we włosach. 


      Skórzane detale już wykonywałam, ale trampki były wyzwaniem nie lada. Jak wszystkie prototypy, nie są być może idealne ale to pierwszy krok do doskonalenia butków i jako prototyp ma to do siebie że spędziłam nad nim o wiele za dużo czasu. Za to następne mogą być już tylko lepsze.  





Jesień w rozkwicie, pomału czas aby zacząć robić prezenty gwiazdkowe. W tym roku zacznę je koniecznie wcześniej, bo w zeszłym roku nie zdążyłam tych zaplanowanych wykonać. 

pozdrawiam jesiennie!
Monika 

wtorek, 29 lipca 2014

Mały skrzat

   Po zakupie nowego elastycznego materiału rozpoczęłam próby z szyciem lalek o proporcjach małych dziewczynek. Tatiana Conne - niedościgniony wzór, która zapoczątkowała szycie takich postaci nazywa swoją serię "Les petites gens".  Mojej oczywiście daleko do ideału, ale jak na prototyp chyba nie wyszła tak źle. Wykrój powstawał metodą prób i błędów. :-)
Little elf ma wysokość ok. 25 cm i mam nadzieję, że to dopiero początek wielkiej przygody z szyciem tych lalek.




Co polecacie na upały? Ja uwielbiam kawę mrożoną lub granitę. Dziś po południu była granita arbuzowa czyli zmiksowane cząstki arbuza, kilka łyżeczek cukru, odrobina soku z cytryny oraz lód. Wszystko miksujemy w blenderze, przelewamy do szklanicy, do tego ławeczka w cieniu przed domem i upał nie jest już tak straszny.


Pozdrawiam!
Monika

środa, 21 maja 2014

Pele mele post!

   Na szybko wrzucam trochę nowości, a w zasadzie już nie takich nowości, bo obie rzeczy powstały około dwa miesiące temu.
   Po pierwsze doskonalę się w literkach. :-) Pierwsze, dla Helutka nie były zbyt idealne,do zobaczenia TU rysowałam od ręki. Oj, chyba będę musiała jej podarować nowe! Za drugim razem wydrukowałam sobie powiększone czcionki z Worda - tak powstała JULKA. Zrobiłam podobnie jak w poprzednim napisie, uszka u góry, żeby móc podwiesić literki.


Na zamówienie powstała też lalka. Gdybym miała prowadzić statystyki, to 90% moich lalek jest ruda. Wniosek z tego taki, że osoby o takim kolorze włosów najbardziej kochają lalki. :-) :-) Panny mają około 30 cm wysokości. Chciałabym zrobić teraz lalkę dwa razy większą, przygotowałam już sobie nawet wykrój.
W najbliższym czasie planuję jednak, by powstały królewny na ziarnku grochu oraz lalki- szmacianki z wykroju http://dollsanddaydreams.blogspot.com/  







Buciki cały czas powstają metodą prób i błędów, na wykonanie tych straciłam kilka godzin, ale obszycie było fajnym pomysłem. 


Kilka magnesów na zamówienia. Na początku mój ulubiony Alfons Mucha, potem trochę botaniki i retro.








A tak wyglądają z tyłu.


pozdrawiam gorąco!
Monika


piątek, 24 stycznia 2014

Zastępy rudych aniołów

         W listopadzie szyłam już anioła w rudych włosach, zostałam potem poproszona o wykonanie 4 takich aniołów dla jednej osoby z myślą o prezentach. Zdjęcia zrobione są w klimacie "roboczym", w ostatniej chwili przed zapakowaniem.


      Chciałam, żeby mimo "seryjnej" produkcji lalki różniły się między sobą, dlatego każda z nich ma inne wykończenie przy bucikach i czapkach. Wszystkie łączy jednak śnieżynka - na czapce, sukience, płaszczyku - w końcu to anioł zimowy. :-)






Każda lalka miała piękne i delikatne jak puch skrzydła.






Praca nad wykonaniem jest trudna, wszystkie elementy muszą być porządnie wypchane, bo inaczej lalka nie będzie stabilna. Uwielbiam jednak pracę z nimi, zwłaszcza, gdy przychodzi moment wykańczania detali. A tak wyglądało to w trakcie... :-)


pozdrawiam wieczorowo i niech Wam się przyśnią aniołki, niekoniecznie rude. :-)
Monika

piątek, 17 stycznia 2014

Bad Girl - lalka niekoniecznie grzeczna

      Grzeczne dziewczynki idą do Nieba, niegrzeczne - idą tam, gdzie chcą. 
Kolejne zlecenie mojej koleżanki, po personalizowanych Tildach, rudych aniołach przyszedł czas na jej przyjaciółkę w niegrzecznym wydaniu, też rudą... :-)



     Włosy wykonałam z peruki, którą kupiłam na Allegro za kilka złotych, wychodzi dużo taniej niż włosy dla lalek w sklepach hobbystycznych, gdzie ceny są nieporównywalnie wyższe. Perukę, do nabycia w różnych kolorach, można ciąć na pasemka, które przyszywamy tak, by pokryły całą główkę lub wszyć tylko kilka kitek, jeśli planujemy czapkę dla lalki.


       Nietypowymi materiałami ratuje mnie zawsze moja bratowa - dzięki niej miałam kabaretki na pończochy i rękawki dla lalki oraz lateksowy gorsecik ze skóropodobnych spodni. :-)


Kubraczek dodaje całości wyglądu wampa, ale i tak lalka została oceniona przez nową właścicielkę jako zbyt grzeczna. :-)) Cóż, inaczej nie umiem. :-)


Bardzo lubię takie wyzwania, ale mają jeden minus - zawsze boję się, czy efekt będzie zadowalający i czy o to chodziło. Może to nawet profanacja, pokazywać lalkę T.Konne w lateksie?..

pozdrawiam!
Monika

piątek, 3 stycznia 2014

Amelia w błękitach

      Jeszcze jedna blondynka, Amelia czyli kolejna lalka na zamówienie, którą wykonałam w ostatnich miesiącach. Ma 32 cm wysokości, wykonanie - bawełna, polar, satyna. Lalka wykonana na wzór Tatiany, ale zgodnie z zamówieniem, miała mieć dodatkowo usta.  





       Muszę się pochwalić - dostałam wyróżnienie z blogu Lexie`s Art. To bardzo miłe i dziękuję! Jakie mam wyróżnić blogi - muszę się trochę zastanowić i podam w późniejszym poście. :-)


pozdrawiam!
Monika

wtorek, 3 grudnia 2013

Szyję więc pomagam - lalka dla fundacji "Akogo" Ewy Błaszczyk

      Wpadam na szybko, dosłownie na chwilę, żeby wrzucić zdjęcia lalki w bieli, którą uszyłam dla fundacji aktorki Ewy Błaszczyk. Cel szczytny, wszystkie lalki, obowiązkowo w strojach Młodej Panny zostaną zlicytowane, a pieniądze przeznaczone dla ratowania dzieci w śpiączce. Śledzę od dawna poczynania tej aktorki, jestem pełna podziwu i determinacji, z którą tworzy klinikę Budzik i choć osobiście nie zetknęłam się z tym problemem, cieszę się że pracą moich rąk mogę przyczynić się do jej doskonalenia. 
Moi Drodzy, jeśli ktoś ma chwilkę, jeśli podobają Wam się moje lalki, wystarczy dosłownie 30 sekund - kliknijcie w link poniżej i dajcie "Lubię to" Emilce uszytej przeze mnie:


Zdjęcia na stronie były wykonane przez organizatora, ja zamieszczam poniżej swoje.






pozdrawiam i dziękuję za oddane na mnie głosy oraz pozostawione komentarze :-)
Monika


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...