Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzaki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 kwietnia 2016

O o o owce!

  Powstały kolejne owieczki, dziewczynka i chłopiec. Choć szyłam już wcześniej Tildy w spodenkach, to owcę- chłopca pierwszy raz. To prawdziwy dżentelman, w koszuli i fraku. :-)
Owce mają wysokość ok. 45 cm. 









pozdrawiam wiosennie!
Monika

wtorek, 9 września 2014

Kot w pozycji horyzontalnej

Był już kot Simona TUTAJ. Z tego samego wykroju wykonałam innego słynnego kota, pewnie nawet bardziej znanego niż poprzednik. Garfield już dawno chodził mi po głowie, jednakże cały czas napotykałam podstawową przeszkodę, rzekłabym nawet że była to przeszkoda kluczowa w całej tej sprawie - nie miałam żółtego polara. Z tego samego powodu dotychczas spełzł na niczym projekt minionka, którego bardzo chciałabym uszyć z przyczyn bardzo oczywistych czyli ogromnej sympatii do tych stworków. Żółty materiał został jednak zdobyty i tym sposobem pojawił się na świecie Garfield. 


Na łapkach ma silikonowe przyssawki, dlatego można go przyczepić do okna w samochodzie.



Najlepiej przedstawia się jednak w pozycji horyzontalnej, pozycji jakby stworzonej dla niego, w całej szerokości i długości. To ulubiona pozycja także mojego kota Borysa i sądzę że większości naszych kotów. :-)


pozdrawiam!
Monika

czwartek, 14 listopada 2013

Zakochałam się...

     Wreszcie zmierzyłam się z uszyciem owcy na wzór tych, które szyje Tatiana. Chodziłam wokół tego tematu przez wiele tygodni, nie wierzyłam, że dam radę - sama głowa składa się z 6 elementów, nie licząc uszu. Gdy już się pojawiła moja pierwsza owieczka - zakochałam się! Mela ma 43 cm wysokości, całkiem sporo jak na szmaciankę. W środku wypełniona jest wkładem poduszkowym, nie ma żadnego stelażu ani drutów. Można ruszać wszystkimi kończynami, można też Melę posadzić.
    Wiem, że trudno mieć dystans do rzeczy, które się samemu wykona, ale trudno będzie mi się z nią rozstać, jeśli komuś się spodoba. Mimo wszystko, jeśli jest ktoś chętny do zakupu Meli - zapraszam do bezpośredniego kontaktu drogą mailową: yanishka@o2.pl







pozdrawiam wszystkich i przypominam o trwającej zabawie, gdzie można wygrać uszytą księżniczkę.
Monika

wtorek, 2 kwietnia 2013

O ptakach, które odlatują na wiosnę

       Powstały takie oto ptaki tildowe, co do gatunku - nie jestem pewna, ale obstawiam dzikie kaczuchy. Projekt jest prosty i składa się z dwóch elementów - wypchanego tułowia oraz łap. Tułów nabijamy na pik, a łapki zawiązujemy pod nim na supełek. Niesforne kaczuchy nawet nie chciały pozować, każdy obracał się w inną stronę...



       Uszyłam też ocieplacze na jajka na wielkanocne śniadanie. Projekt jest całkowicie mój, w zeszłym roku obiecałam tutorial na te ocieplacze, ale nie zdążyłam go przygotować. Żałuję i postaram się zamieścić go przed następną Wielkanocą, żebyście zdążyły je zrobić. To taki fajny mały prezent, którym można obdarować najbliższych - na jarmarku świątecznym sprzedałam wszystkie jakie miałam.



pozdrawiam i życzę miłego tygodnia!
Monika

wtorek, 4 maja 2010

Coś prostego, coś małego

       Chciałabym polecić wszystkim craftującym portal dla artystów Cafeart.pl. Ja zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia i nie ma chyba w Polsce podobnego portalu, który skupiałby tych, którzy tworzą. Osobiście polubiłam go już dawno za kursy obrazkowe tworzenia w decoupage, pracy z masami plastycznymi a także przy tworzeniu czegoś z niczego, czyli recycklingu opakowań i pudełek i tym podobnych. Od tego czasu wszystko co jest potencjalnie do wyrzucenia, musi przejść przez moje ręce, bo... wszystko może się przydać. :-) Polecam kolejne kursy drobiazgów z masy solnej, które przygotowałam dla Cafeart: są to biedronka i krecik. Anioły są piękne, ale to nie jedyna rzecz jaką można wykonać z masy solnej. :-)


piątek, 2 kwietnia 2010

Ale jaja...

           Pewnie temat wielkanocny został na wskroś wyczerpany, osobiście obiecuję że ja poruszam go ostatni raz w tym roku. :-) Nie pokazywałam jeszcze jajek styropianowych, które ozdobiłam techniką decoupage. 







          Chciałam się też pochwalić, że portal Cafeart.pl zamieścił mój kurs robienia gąski z masy solnej TUTAJ. Mam nadzieję, że jest on zapowiedzią dalszej współpracy, bo mam w głowie jeszcze wiele pomysłów, którymi chciałabym się podzielić. :-) A gąska - poniżej.


           Wszystkim, którzy mnie odwiedzają, chciałabym życzyć wiele radości i miłości w nadchodzące święta Wielkanocne, niech będą czasem odpoczynku spędzonym w gronie najbliższych. :-)

sobota, 27 lutego 2010

Wiosenne zające, wymianki i candy

     Dziś całkiem wiosennie, pozostając wierna klimatowi wielkanocnemu, przedstawiam królicze rodzeństwo, które zrobiłam dla przyjaciółki. Tak mi się jednak spodobało, że chyba zrobię takie samo dla mnie. Za oknem 10`C, aż się serce cieszy patrząc jak topnieją resztki śniegu.


......................................................................................
.......................................


A poza tym zapisałam się pierwszy raz na tzw. wymiankę, o TUTAJ.
Będzie z pewnością fajna zabawa - i w tworzeniu i w otrzymaniu niespodzianki. :-)
..............................................................................
I jeszcze zapisałam się pierwszy raz na candy - do Marzeny:




gdzie można wylosować wspaniałe kolczyki i naszyjnik, a ja tak uwielbiam wszelką biżuterię! :-)
Losowanie 14 marca, trzymajcie kciuki!

.............................................................................................
I jeszcze candy u Ani, która kusi wspaniałymi pracami z duszą - to się czuje :-)
Losowanie 8 marca.

środa, 17 lutego 2010

Zwierzaki

Dziś wrzucam fotki zwierzaków, które wykonałam już dość dawno, ale czekały cały czas na wykończenie. Pomalowane były przekładane z jednego miejsca na drugie zanim je polakierowałam. Na szczęście już znalazły nowych opiekunów, a w zasadzie były "zaklepane" na etapie tworzenia.





 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...