niedziela, 21 marca 2010

W klimacie tradycji

         Jakiś czas temu relacjonowalam informacje o jarmarku Kaziuki, gdzie sprzedawano wileńskie palmy. Przypomniały mi się pewne fakty z tym związane. Otóż zwyczaj wykonywania palm wywodzi się z Nowego Testamentu, na pamiątkę wjazdu Chrystusa do Jerozolimy, którego powitano świeżo ściętymi gałązkami palm. W naszym klimacie palemka bywa też zastępowana witkami wierzbowymi lub gałęziami malin. Palmę z poprzedniego roku pali się w Wielką Sobotę, a popiół pozostawia się na Środę Popielcową do pokutnego posypywania głów. 
       Poświęcona palemka miała swoje znaczenie: postawiona w oknie podczas burzy miała uchronić domostwo przed trafieniem pioruna, ponadto zjedzenie bazi czyli wierzbowych "kotków" miało chronić przed chorobą, a okładanie dzieci palemkami w Wielkanoc miało zapewnić im zdrowie. 
       Poniżej wróżka Wanda czyli upadły anioł. :-) Dlaczego? Ponieważ pierwotnie miała skrzydła, które odcięłam, chyba to jakiś bunt przeciwko zmasowanemu atakowi aniołów, hi hi. Włożyłam jej za to w rękę kwiat i ozdobiłam sukienkę błyszczącymi diamencikami.


                                      

    

czwartek, 18 marca 2010

Dyzio marzyciel

 Julian Tuwim 

"Dyzio Marzyciel"

Położył się Dyzio na łące,
Przygląda się niebu błękitnemu 
I marzy:
"Jaka szkoda, że obłoczki płynące
nie są z waniliowego kremu...
A te różowe -
Że to nie lody malinowe...
A te złociste, pierzaste
że to nie stosy ciastek...
I szkoda, że całe niebo
Nie jest z tortu czekoladowego...
Jaki piękny byłby wtedy świat!
Leżałbym sobie, jak leżę,
Na tej murawie swieżej,
Wyciągnąłbym tylko rękę
I jadł... i jadł... i jadł..."

Przedstawiam Wam poniżej Dyzia, tak go sobie właśnie wyobrażam, jako rozleniwionego aniołka gdzieś na chmurce. :-)








sobota, 13 marca 2010

Japońskie klimaty

       Japończycy potrafią celebrować  najprostsze czynności ze względu na zakodowane głęboko w umysłach pojęcie przemijalności. Kiedy kwitnie japońska wiśnia, zagonieni i zapracowani dotychczas, potrafią odwiedzać całymi rodzinami parki, by podziwiać kwitnące drzewa. To czas, kiedy zwalnia się rytm pracy, czas by pomyśleć o rzeczach najważniejszych. Moment kwitnięcia jest bowiem krótki i łatwo go przeoczyć. 
      Chyba tak bardzo nie mogę doczekać się już wiosny i ocieplenia, że szukam jej w inspiracjach  do ozdabiania i nawiązaniu do Japonii. Magnolia też mi się z nią kojarzy i uwielbiam kiedy kwitnie. Duże bladoróżowe pąki na gołych gałęziach wyglądają jak egzotyczne ptaki i mają w sobie coś magicznego. Dwa dni temu widziałam już małe pączki, to znak że wiosna jest blisko, a odejście zimy nieuniknione. 
         Za tydzień początek astronomicznej wiosny... Myślę, że ci, którzy będą topić marzannę w tym roku, zrobią to z zaangażowaniem, bo chyba wszyscy jak nigdy wcześniej, mamy już dość w tym roku zimy i czas, by ją skutecznie przegonić.  
       Poniżej anioł z masy solnej we wschodnim klimacie... 



... oraz filiżanka ozdobiona techniką decoupage, w którą tchnęłam nowe życie - prezentuję Wam wersję przed (w niebieskie kwiatki)  i po ozdobieniu (magnolie).  



       A teraz niestety, czas wrócić do filozofii humanistyki, bo egzamin już za tydzień, a przedmiot ten to dla mnie "magia magiczna". Szukam wszelkich pretekstów, żeby oderwać się od nauki, ale rozsądek podpowiada, że pora chwycić za notatki i książki. :-/   




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...