poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Ktoś majstrował przy czasie...

        Niekiedy nasze plany biorą w łeb, coś zakładamy, a wychodzi inaczej. Od świąt minęły dwa tygodnie, a ja nic nowego na razie nie zrobiłam. To znaczy jest kilka nowości, eksperymentów masosolnych, z których jestem nawet zadowolona, ale nie pomalowanych, więc muszą poczekać. Dziś, gdy o tym pomyślałam, przypomniały mi się słowa Andrzeja Poniedzielskiego (z wiersza? felietonu? nie pamiętam) - że ktoś musiał majstrować przy czasie, bo dni, godziny, minuty są krótsze niż dawniej. Ech, chciałabym czasem zatrzymać czas i dodać sobie  kilka godzin do każdego dnia...
         Poniżej parka frywolnych aniołków, które wykonałam jeszcze przed świętami...

sobota, 10 kwietnia 2010

...


(...)przeleciał ptak przepływa obłok
     upada liść kiełkuje ślaz
     i cisza jest na wysokościach
     i dymi mgłą katyński las...

                                     (Zbigniew Herbert, fragm. "Guziki")
                                                    


czwartek, 8 kwietnia 2010

Wiosennie, sennie...

        Święta, święta i po świętach... Sama jestem ciekawa, co będzie teraz inspiracją dla wszystkich w tworzeniu, skoro zające,barany i jajka odchodzą na rok w zapomnienie. :-) Jak to dobrze, że wiosna na dobre zagościła i widać pierwsze listki na drzewach. Powoli budzę się do życia. U mnie na razie żadnych nowych prac nie ma, ale jeszcze przed świętami wykonałam serduszka z masy solnej (część) o które prosiła koleżanka, która pod koniec kwietnia bierze ślub i chciałaby obdarować gości jakimś małym prezencikiem w podziękowaniu za przybycie - docelowo będzie ich 200.


       Ponadto zrobiłam komplet podkładek pod kubki w decoupage, które miały czekać na okazję, by je komuś sprezentować, ale spodobały się bratu i zabrał mi je bezwstydnie w święta. :-)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...