piątek, 14 czerwca 2013

Taki mały drobiazg...

        Dziś zawieszki drewniane zdobione decoupage. Niby takie nic, a zawieszone przy oknie albo gdzieś na klamce zdobi i nadaje osobisty, niepowtarzalny charakter. Kiedyś jedna pani powiedziała mi, że to takie ładne, ale ona nie wie, gdzie mogłaby to umieścić. Ooo! Zbieracze takich drobiazgów i bibelotów wiedzieliby natychmiast i podali mnóstwo przykładów! :-)
        Chciałabym wspomnieć, że zaczęła aktywniej działać moja strona na Facebooku, dlatego jeśli ktoś chciałby śledzić na bieżąco posty i jest mu łatwiej przez ten portal - zapraszam, link znajduje się po prawej stronie tego posta u góry, wystarczy polubić stronę. 










        Dodaję też kolejne filmy do mojej listy filmów obejrzanych w bieżącym roku (fioletowt pasek na samym dole bloga). Z tych ostatnich polecam szczególnie "Annę Kareninę" z Keirą Kneithly i Jude Law. Film rewelacyjny, po prostu majstersztyk ze względu na swoją zaskakującą budowę i konwencję, Na Filmweb przeczytałam też następujący komentarz, z którym całkowicie się zgadzam: Po seansie nowego filmu Wrighta wszyscy reżyserzy pracujący obecnie nad ekranizacjami arcydzieł literatury powinni wrócić do storyboardów i zastanowić się, czy nie mają nic do dodania. Brawurowa formalnie, a jednocześnie wierna literze powieści "Anna Karenina" pokazuje, jak sprzedaje się omszałą klasykę współczesnej publiczności.

Pozdrawiam!
Monika

wtorek, 4 czerwca 2013

Potwory nie takie straszne i o królu bez korony

       W kinach kolejna część Potworów, które zamiast straszyć okazały się bardzo milusie. Mnie też coś naszło i uszyłam kilka potworów z kolorowego, miękkiego polaru. Może uda mi się załatwić im angaż do kolejnego filmu studia Pixar, a wtedy Sully i Mike - bójcie się, bo wasza sława nie będzie wieczna! :-) Czas bowiem na nowe gwiazdy!






Nie wszystkie są takie "potworowate", niektóre przypominają wręcz istniejące zwierzęta! :-) Jest więc lisek, poniżej...



Jest też krokodyl, który przez mojego M. został - z niewiadomego mi powodu - ochrzczony "Królem Bolkiem". Bolek powędrował już do nowego domu, a że nie został przeze mnie uwieczniony, poprosiłam o to jego nową właścicielkę. W nowym domu Król Bolek został ochrzczony Krokietem, cały dzień leży na miękkich podusiach, czyli coś z dawnego statusu królewskiego mu pozostało...


Krokiet zyskał od razu przyjaciół - przykładowo Anioła Śpiocha, pochodzącego - co nieskromnie wspomnę,  z tej samej Kuźni Talentów. Stał się też fanem Hanny Montany, zapewne siedząc na poduchach cały czas ogląda telewizję.


Pomysły na krokodyla i liska wzięły się z książki C. Collinet "Przytulanki szmacianki".


pozdrawiam
Monika

czwartek, 30 maja 2013

Mała myszka

Mała myszka zamieszkała u mnie w domu. Jest bardzo przyjazna, sympatyczna i dobrze wychowana.


To prawdziwa mysia dama. Nosi czerwoną sukienkę i pije herbatę z kubeczka. To nic, że kubek taki duży jak ona sama... 


Jak widzicie, sama stoi i siedzi gdy tylko ma ochotę. Wszystkie kończyny są na guziczkach, co usprawnia zginanie nóżek i rączek.



Muszę pomyśleć o jakimś rodzeństwie dla niej, bo mówi, że czuje się samotna. :-)
Czy u Was też taka pogoda pod psem? Nawiasem mówiąc, co jest winny pies. Od kilku dni kilka razy w ciągu doby pada i na przemian jest słońce. Na przejażdżkę rowerem strach wyjść, żeby burza nas nie przyłapała po drodze, na spacer też. Może chociaż w weekend będzie słonecznie, bo wszystkie dzieci na to pewnie czekają. 

pozdrawiam słonecznie!
Monika

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...