czwartek, 12 stycznia 2012

Idealne na rękę!

       Wespół zespół z moim bratem powstała seria bransoletek modułowych. Mają przeważnie energetyczne cytrusowe barwy, które nadadzą koloru każdemu szaremu zimowemu dniu jak choćby ten dzisiaj. Są też romantyczne różane czy złoto-czerwone. Każda bransoletka to niepowtarzalny zestaw różnorodnych koralików! Jeśli komuś przypadłyby do gustu, proszę o kontakt mailowy: mezzanotte@o2.pl, cena 40 zł/szt.
Gorąco zachęcam i pozdrawiam!

Mandarynki i pomarańcze - bransoletka


Cynamonowa bransoletka


Jarzębinowa bransoletka


 Przepiórka - bransoletka modułowa z nakrapianymi koralikami


Słoneczna bransoletka z kolczykami gratis 


Różana bransoletka 


Skarby Neptuna - bransoletka z zawieszką na telefon gratis 


Świeże cytrusy - bransoletka z koczykami gratis 


 Limonkowa romantyczna bransoletka


Złoto i czerwień - ponadczsowa klasyka - bransoletka z kolczykami gratis

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Ikony w decoupage

         Przed świętami powstało kilkanaście ikon wykonanych na drewnianych deskach w technice decoupage. Oczywiście to tylko podróbki ikon, takie "wariacje" na temat. Dlaczego? Prawdziwe ikony nie są zwykłymi obrazami, o czym pisałam WCZEŚNIEJ.
         Zaczęły powstawać ok. IVw., a ich wygląd oraz przekaz są związane ściśle ze światopoglądem oraz estetyką bizantyjską. Sztuka bizantyjska miała zbliżać ludzi do świata niebiańskiego i odzwierciedlać kult Boga. Przez podkreślanie, że ikony są oknem do Nieba, że są objawem duchowości - obchodzono mojżeszowe przykazanie tworzenia i oddawania czci obrazom.. A więc  ikonom można było oddawać cześć, bo były natchnione. Uważano, że ciała są symbolami duszy. Święci przedstawiani na ikonach posiadają cechy transcendentne, ich postacie są zdematerializowane, o wydłużonych proporcjach. Są też statyczni, nie gestykulują, zwróceni frontalnie do widza. Twarz nie wyraża żadnych uczuć, usta są bez uśmiechu, a centrum ikony są oczy postaci. Odbiera się wrażenie, że wszystkie ikony są do siebie podobne -  są bowiem przedstawiane w podobny sposób. To więc, że ikony wyglądają - mówiąc nieco kolokwialnie - na dość prymitywne, to nie wina niewiedzy, czy braku umiejętności malarza, ale wynik filozofii i sposobu myślenia.  
       Wszystkie ikony posiadają złote tło zwane światłem - sprawia ono złudzenie odrealnienia obrazu. To, że obrazy te nie posiadały perspektywy, ani światłocienia to również sprawa filozofii - bo przecież w królestwie niebieskim, a takie było przedstawiane na ikonach - nie ma cieni.
        Od XIIw. ikony zaczęto łączyć w większe przegrody, tworząc IKONOSTAS - ten kto był kiedyś w cerkwi, będzie wiedział co mam na myśli - to zasłony oddzielające pomieszczenie gdzie odbywa się główna częśc nabożeństwa od części przeznaczonej dla wiernych. Były ułożone w określonej kolejności tworząc swoistą Biblię Pauperum, czyli obrazy mające przybliżyć religię osobom, które nie umiały czytać - za pomocą bowiem obrazów każdy mógł zbliżyć się do Boga. 
        Najsłynniejsze przedstawienia na ikonach to:
- Mandylion - odbicie na chuście, sama twarz Chrystusa w aureoli; był często umieszczany nad drzwiami lub przy wejściu do kościoła,
- Hodigitria -Matka Boska Przewodniczka - przedstawiona frontalnie, w zastygłej nieruchomej pozie,  podobna do Matki Boskiej Częstochowskiej, np. Hodigitria Nowogrodzka;
- Eleusis - Matka Boża Miłościwa, np. Matka Boska Włodzimierska na ikonie Andrieja Rublowa,
-Blacherniotissa - Matka Boska Orantka;
- Trójca Święta - najsłynniejsza to "Ikona Trójcy Świętej" Andrieja Rublowa w katedrze Zaśnięcia Matki Bożej w Moskwie.
         To tyle na temat prawdziwych ikon. Z ikonami związane jest pojęcie ACHEIROPOIETOS - niestworzone ludzkimi rękoma, to chyba najbardziej widoczna różnica pomiędzy tymi prawdziwymi, a rękodziełem w technice decoupage, które wykonałam. Pomimo tego, wrażenia estetyczne są podobne...
         Pozdrawiam! :-)












piątek, 9 grudnia 2011

Świąteczne pomysły na prezenty

       W zeszłym roku przed świętami Bożego Narodzenia zdążyłam tylko - na chwilę przed pakowaniem na prezent - zrobić zdjęcia. Później zapomniałam o nich, a ponieważ są w klimacie gwiazdkowym, więc dziś zamieszczam. Co w tym roku robię, to na na razie niespodzianka, ale rok temu powstały kalendarzyki wydzierane na drewnianych postarzanych i przecieranych w stylu shabby chic deseczkach. Polecam Wam ten pomysł, ponieważ to proste, szybkie i tanie w wykonaniu, a bardzo cieszy.
        Jak je wykonać? Deseczki najpierw pomalowałam brązową farbą akrylową. Po wyschnięciu brzegi i wybrane miejsca na powierzchni przetarłam świeczką. Na wierzch nakładamy farbę w kontrastowym kolorze - np. "pastelowa orchidea" Dulux. Po wyschnięciu farby papierem ściernym przecieramy delikatnie powierzchnię - w miejscach gdzie wtarliśmy świeczkę ukaże się nam farba spodnia czyli w tym przypadku brązowa. Teraz ozdobienie deseczki - może być to motyw z serwetki albo jak w moim przypadku - wydruk z drukarki laserowej. Jego brzegi opaliłam nierówno nad świeczką, by wzmocnić efekt postarzenia. Wybrany motyw przyklejamy klejem do decoupage. Całość lakierujemy np. lakierem akrylowym, który szybko schnie. Pod obrazkiem przyklejamy tylną okładkę kalendarza, ja użyłam niezawodnego kleju polipropylenowego, dostępnego w marketach budowlanych. Jego zaletą jest to, że robi się przeźroczysty i naprawdę dobrze trzyma. Teraz pozostaje opakować np. w celofan i kalendarzyk gotowy.
        Miałam też woreczki z organzy oraz lnu, które ozdobiłam świątecznymi motywami z serwetek - tu potrzebny jest preparat np. firmy Heritage "Acrylic Extender". Do środka nasypałam ususzoną lawendę i voila!






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...