czwartek, 9 maja 2013

Nic do ukrycia i jak to żyrafy zostały koziołkami

      Coś podobnego! Na majówce w Ogrodzie Botanicznym w zeszłym tygodniu moje żyrafy z poprzedniego posta zostały przez większość obywateli, którzy zatrzymali się przy stoisku, nazwane koziołkami. :-) Nie jestem artystą malarzem, nie będzie dyskusji, co artysta miał na myśli... czyli ja, szyjąc żyrafę... Raczej może jest tak, jak śpiewały Czerwone Gitary o nieszczęśliwym malarzu, który cokolwiek malował, to wychodził mu spod pędzla słoń... a mi czego nie dotknę, wychodzi koziołek... Zwał jak zwał, najważniejsze, że żyrafki vel koziołki znalazły swoje nowe domy, do jednej z nich chyba ktoś będzie nawet mówił po niemiecku.
        Dziś znowu szmacianki lekko senne, choć przecież wiosna, więc czas się obudzić a i noce krótsze. Jednak nawet podczas letnich nocy może taki aniołek utulić kogoś do snu.








         Ostatnio jedna pani na kiermaszu bardzo żmudnie oglądała, co taki aniołek ma pod piżamką. Wiem, nie mają majtek, ale żeby poddawać je tak wnikliwej obserwacji? Postanowiłam więc zrobić zdjęcie golaskom, które nic nie mają do ukrycia.


     Kto ma ochotę posłuchać piosenki o malarzu nieszczęśliwym, który za każdym razem ilekroć tworzył, malował słonia? 

                           

pozdrawiam
Monika

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Żyrafy wychodzą z szafy

     Moje pierwsze uszyte żyrafy! :-) Co tu dużo mówić - moje żyrafki to ideał kobiety: długa, smukła szyja i dłuuugie nogi. Szyje się je tak przyjemnie, że na pewno nie będą to ostatnie. Mam nadzieję, że wkrótce stworzę jakiś wykrój spodenek i powstanie żyraf-chłopiec!  









     Zabiorę je na festyn na Majówkę, może znajdą nowego właściciela. A może ktoś z Was chciałby jakąś przygarnąć? Proszę o kontakt na maila.

pozdrawiam i życzę wszystkim miłego i słonecznego odpoczynku majowego!
Monika

sobota, 13 kwietnia 2013

Śpiochy

            Ponownie post w temacie tildowym - nowe anioły śpiochy. Przy białym koszulach nocnych dół i rękawy wykończyłam haftem, który robi moja maszyna, trochę urozmaicają skromną piżamkę. 






     Do wykonania włosów używam zwykłej wełny lub włóczki boucle (zdjęcie poniżej), którą można kupić w pasmanteriach. Najlepsze, że jest ona identyczna z tą, którą sprzedają sklepy internetowe na włosy Tildy, tylko tam małe zawiniątko kosztuje tyle samo, co w pasmanterii cały motek. Ale... człowiek się uczy na własnych błędach, prawda?.. 









       Pamiętacie Koncert Życzeń w TV? A Mieczysława Fogga? Jego potomek wydał kilka lat temu płytę z nowymi aranżacjami piosenek. Ja najbardziej lubię tą, gdzie z panem Foggiem śpiewa Mika Urbaniak, świetne połączenie piosenki przedwojennej z nowoczesnymi rytmami. W dodatku swoje dołożył Smolik, a  jego też bardzo lubię. Kto ma ochotę, zapraszam do posłuchania...



pozdrawiam
Monika
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...