środa, 14 maja 2014

...bo wszystko, czego potrzebujesz to miłość

      Uwielbiam tą piosenkę zespołu The Beatles. W kilku słowach zawarta jest największa mądrość świata, aktualna teraz, za 10, 50 i 100 lat. Dotycząca uczucia między dwojgiem ludzi  i jednocześnie miłości braterskiej pomiędzy całymi państwami. Ponadczasowe przesłanie. 
      W moim ulubionym filmie, "Love actually" piosenka ta towarzyszy parze, która po ślubie wychodzi z kościoła - nagle zaczyna ją śpiewać a capella zespół na chórze, a w miarę dalszych taktów zaczynają dołaczać się muzycy, którzy siedzą w ławkach pomiędzy gośćmi. Ja puściłam tę piosenkę mojemu bratu i bratowej po wejściu do restauracji, w której odbywało się ich wesele, a było to kilka tygodni temu.
Ozdobiłam też na zamówienie mojego drugiego brata i jego żony- pudełko na herbatę, które podarowali nowożeńcom. Nie mogłam się powstrzymać i oprócz imion Młodej Pary zamieściłam na wieczku słowa piosenki Beatlesów.





     Chciałam, żeby na pudełku znalazło się coś z natury, znalazłam serwetkę z motylami. Niestety była tylko jedna, w dodatku niepełna bo już ją wcześniej używałam. Dlatego dodałam kilka motywów z innych serwetek - pieczątki, napisy i - nieśmiertelny motyw z różami. 
     Ozdobiłam też dla młodych koszyki - do cukierków dla gości oraz większy do roznoszenia alkoholu. Ponieważ Panna Młoda miała dodatki różowe - do kokard uszytych z resztek mojej zasłony (tak, tak!) dodałam różowe atłasowe wstążki i kilka sztucznych stokrotek. Wszystko przyszyte mocną nicią, a kwiatki przyklejone na ciepły klej.




Pamiętajcie! 
Nie ma niczego, czego nie możecie zrobić, 
Nie ma niczego, co nie może być zaśpiewane,
Miłość, to wszystko, czego potrzebujecie!

pozdrawiam!
Monika   

poniedziałek, 5 maja 2014

Poduchy z zającem czyli masa, masa zaległości

      Na blogu ostatnio mnie mało, jakbym nic nie robiła. Jest wprost przeciwnie - wiele się działo, na szczęście wszystko udokumentowane, więc będę pomału uzupełniać posty.
Na początek jeszcze w temacie wielkanocnym. Uszyłam na próbę poduchy 40x40 z kolorowym transferem zająca w płatkach róży. Niby wykrój prosty, ale gdy poduszka jest dwukolorowa to można się trochę pogubić co do ilości materiału. Falbanka wymaga też trochę czasu i pracy. 


Poducha trafiła jako prezent do jednego z braci oraz bratowej, którzy zazwyczaj są pierwszymi odbiorcami tego co robię. Na zdjęciu Luna, która bardzo lubi pozować. :-)


Dla siebie uszyłam też, z próbnym wydrukiem zająca. Doszłam do wniosku, że ładniej wygląda gdy obrazek jest większy jak na pierwszej poduszce. 
Jak robię transfer na materiale? Potrzebny jest wydruk z drukarki laserowej albo kolorowe ksero, jak w moim przypadku. Obrazek przykładamy wydrukiem do materiału, pryskamy preparatem z nitro (ja używam wypróbowanego przez inne blogerki samochodowego "CarPlan Sealed with tsss- Powłoka Antyprzebciowa", mniej śmierdzi). Następnie szybko i mocno pocieramy łyżką tak, aby materiał chwycił warstwę tonera i voila! Gotowe!


Bardzo długo transfery na materiale nie wychodziły mi, a gdy już się coś odbijało to było blade i niewyraźne. Wreszcie opanowałam sztukę. :-) Metoda to duży przełom - daje nieograniczone możliwości domowego odbijania napisów i obrazków na materiale.


pozdrawiam
Monika

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Basia i Lilka szukają nowego domu

      Zostały dwie owieczki, które szukają nowego domu na Wielkanoc. Kochają (z wzajemnością) dzieci i uwielbiają przytulanie. Uszyte z nowych materiałów - tkanina bawełniana, frotte, polar. Wysokość ok. 40 cm. Cena 80 zł. 












Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...