wtorek, 9 września 2014

Kot w pozycji horyzontalnej

Był już kot Simona TUTAJ. Z tego samego wykroju wykonałam innego słynnego kota, pewnie nawet bardziej znanego niż poprzednik. Garfield już dawno chodził mi po głowie, jednakże cały czas napotykałam podstawową przeszkodę, rzekłabym nawet że była to przeszkoda kluczowa w całej tej sprawie - nie miałam żółtego polara. Z tego samego powodu dotychczas spełzł na niczym projekt minionka, którego bardzo chciałabym uszyć z przyczyn bardzo oczywistych czyli ogromnej sympatii do tych stworków. Żółty materiał został jednak zdobyty i tym sposobem pojawił się na świecie Garfield. 


Na łapkach ma silikonowe przyssawki, dlatego można go przyczepić do okna w samochodzie.



Najlepiej przedstawia się jednak w pozycji horyzontalnej, pozycji jakby stworzonej dla niego, w całej szerokości i długości. To ulubiona pozycja także mojego kota Borysa i sądzę że większości naszych kotów. :-)


pozdrawiam!
Monika

niedziela, 3 sierpnia 2014

Kobieta zmienną jest

    Kobiety bywają niezdecydowane - i dobrze! Klientka zamówiła w galerii 3 blaszki z retro samochodami do ozdoby garażu. Nie mogłam się zdecydować, które motywy starych aut wykorzystać i zrobiłam cztery. Zadowolona pani też nie była zdecydowana i kupiła wszystkie ku mojej uciesze. 
     Obrazy są naniesione metodą transferową, a brzegi postarzone brązową farbą akrylową. Prawda, że fajnie udaje rdzę?





pozdrawiam
Monika

wtorek, 29 lipca 2014

Mały skrzat

   Po zakupie nowego elastycznego materiału rozpoczęłam próby z szyciem lalek o proporcjach małych dziewczynek. Tatiana Conne - niedościgniony wzór, która zapoczątkowała szycie takich postaci nazywa swoją serię "Les petites gens".  Mojej oczywiście daleko do ideału, ale jak na prototyp chyba nie wyszła tak źle. Wykrój powstawał metodą prób i błędów. :-)
Little elf ma wysokość ok. 25 cm i mam nadzieję, że to dopiero początek wielkiej przygody z szyciem tych lalek.




Co polecacie na upały? Ja uwielbiam kawę mrożoną lub granitę. Dziś po południu była granita arbuzowa czyli zmiksowane cząstki arbuza, kilka łyżeczek cukru, odrobina soku z cytryny oraz lód. Wszystko miksujemy w blenderze, przelewamy do szklanicy, do tego ławeczka w cieniu przed domem i upał nie jest już tak straszny.


Pozdrawiam!
Monika
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...